Tuesday, 7 September 2010

O pokusach materialistycznego myślenia  

„Co do mnie - omal nie potknęły się nogi moje, Omal nie pośliznęły się kroki moje,
Bo zazdrościłem zuchwałym, Widząc pomyślność bezbożnych. Albowiem nie mają
żadnych utrapień, Zdrowe i krzepkie jest ich ciało. Znoju śmiertelników nie doznają
i nie spadają na nich ciosy, Jak na innych ludzi"
Psalm 73:2-5 (BW)

Pomyślałem kiedyś, jak często zdarza mi się zazdrościć podobnie. Jak często staję przed pokusą
materialistycznego myślenia bądź kompromisu. Jak łatwo przychodzi mi w takich sytuacjach
wytłumaczyć (umotywować) sobie potrzebę bądź konieczność posiadania tego lub tamtego.
Te niewygodne Słowa zapisane w psalmie 73, doprowadzają nas czasami do wewnętrznego
konfliktu pomiędzy chęcią posiadania i okazją do realizacji własnych marzeń a ścieżką
wyrzeczenia się siebie i poświęcenia dla pracy na rzecz Królestwa Bożego, która została
nam objawiona w Bożym Słowie.  

Ten świat sugeruje nam, że powinniśmy być zawsze „trendy"; że powinniśmy posiadać to czy tamto;
że powinniśmy jeździć lepszym samochodem; że powinniśmy mieć ładne mieszkanie, Powinniśmy także
liczyć się w towarzystwie, aby nas przypadkiem nie wyśmiano albo co gorsza nie powiedziano, że przez
naszą wiarę jesteśmy tak konserwatywni i nie reformowani... Wszyscy dobrze wiemy, że tacy ludzie mają
gorzej, np.: chodzą miesiącami bez premii lub są pomijani przy podwyżkach albo muszą robić coś, czego
od innych się nie wymaga. A przecież rozwiązanie jest takie proste. Każdy z nas wie, co należy zrobić, aby
żyło się trochę łatwiej i bardziej bezstresowo. Wystarczy przecież być mniej niewygodnym dla ludzi aby
ludzie kochali nas bardziej. Wystarczy przymknąć oko, gdy się widzi coś nieuczciwego, wystarczy trochę
pokrytykować, trochę  ponarzekać, ot odrobinę, nie dużo i już żyje się lepiej, od razu odnajdujemy wspólny
język z resztą towarzystwa... zresztą Ty, Boże, nie chcesz abym całe życie był nieszczęśliwy i nie miał
przyjaciół tylko z tegp powodu że jestem chrześcijaninem, albo abym nie mógł mieć tych wszystkich
ładnych rzeczy, których tak bardzo pożądam... 

Pewnie, nie zawsze jest tak, że to co oferuje nam „świat" jest obligatoryjnie sprzeczne z Bożym zamiarem.
Oczywiście, że tak nie jest! Jest wiele rzeczy które są pożyteczne i dobre. Bóg zapewne także pragnie, aby żyło
nam się dobrze i dostatnio. Lecz jestem tego pewien, że Bóg nie chce, aby naszym nważniejszym pragnieniem
w życiu było tylko to, aby „się dorobić" i mieć zawsze „święty spokój", to znaczy nie mieć żadnych powodów
do zmartwień ani z powodu niedostatku ani ze strony ludzi. Bóg wszakże pragnie aby naszym największym
pragnieniem nie było zdobywanie tych wszystkich rzeczy lecz życie dla ewangelii i szukanie Królestwa Bożego.
Powiedziano nam również, że wszystko inne zostanie nam w sposobnym czasie (jak mniemam) dodane. Chyba,
że nie wierzymy, że Bóg zatroszczy się o nas we właściwy sposób. Również pokój z ludźmi jest ważny, wszak o ile
od nas ten pokój zależy a to oznacza, że nie za wszelką cenę i nie na każdych warunkach. Najczęściej bywa tak,
że taki kompromis kosztuje więcej niż trwanie w swych „niereformowalnych", ewangelicznych poglądach. Darujcie
- ludzie i tak będą „gadali". A potem i tak zrobią z nami to co wydaje się nam, że nas ominie gdy zawrzemy
z nimi kompromis.

Gdy myślę o młodych ludziach porzucających pracę w kościele i wyjeżdzajacych do pracy zarobkowej za granicą,
zadaję sobie pytanie: „Boże, czy rzeczywiście jest tak źle w naszym kochanym kraju, czy aż tak źle ...".  A może,
po prostu nic nas tu nie trzyma, a może trzyma nas zbyt mało? A może ja głupoty piszę, bowiem łatwo jest stać
z boku i oceniać gdy się samemu ma pracę? - może piszę niemądrze - wybaczcie. Czasami jednak czujemy,
że poprzeczka wiary w naszym życiu została zawieszona wyżej a my zamiast ją próbować przeskoczyć, po postu
pod ni ą przebiegamy, domagając się przy tym definitywnej Bożej odpowiedzi. Bóg jednak wcale nie śpieszy się
z odpowiedzią, bo Bóg nigdy nie dokona za nas wyboru. To my musimy wybrać, co chcemy w życiu robić. Możemy
przeżyć to życie służąc Jemu albo służąc sobie. Możemy przeżyć to życie lekko, łatwo i przyjemnie, możemy jednak
powiedzieć: Trudno, Panie, nie dałeś mi tego czy tamtego, ale mimo wszystko pójdę i będę robił to, czego Ty ode
mnie oczekujesz i to uczynię priorytetem w moim życiu... i wybierzemy stromą, uciążliwą ścieżkę przez życie.

Jeśli Cię to nie przeraża Drogi Bracie, Kochana Siostro, pomyśl dłużej nad słowami tego psalmu. Postaw przed sobą
zwierciadło Słowa Bożego i mocno wpatrz się w swoje odbicie. Sprawdź, czy kierując swój wzrok na doczesność
złodziej nie okrada Cię z czegoś znacznie lepszego. Kiedyś każdy z nas „obudzi się" i zobaczy dwie rzeczy:
nagrodę, która na niego czekała i to ile mógłby zrobić dla Pana gdyby tylko zechciał, ilu ludziom mógłby
pomóc, ilu mógłby opowiedzieć o Zbawicielu jeśliby tylko nie był tak zapatrzony w swój doczesny wizerunek
albo gdyby nie brał sobie do serca tak bardzo tego, co mówią o nim inni ludzie. Ile dobrych rzeczy Bóg może
uczynić przez Ciebie dzisiaj ? Pomyśl...

Tomasz Szkarłat


Source: - Kościół Zielonoświątkowy w Nowym Sączu

Contact

Responsibilities: Prison mission, Leadership team (Elders - Church council), Accountant (Treasurer, finance - Treasurer), Small group leaders (Home bible study), Homeless persons ministry.

You must log in /sign up to send e-mails.

Subject: Wiara, trwanie, autentyczność (1)


More by this author (117)


Magazine (101)

1 Czerwiec 2008 1 Listopad 2009
1 Luty 2009 1 marzec 2009
1 Wrzesien 2003 10 Maj 2009
10 Sierpien 2008 11 Czerwiec 2004
11 Czerwiec 2007 11 Grudzien 2006
11 Kwiecien 2004 11 Kwiecien 2007
11 Lipiec 2004 11 Lipiec 2006
11 Lipiec 2007 11 Listopad 2005
11 Listopad 2006 11 Listopad 2007
11 Luty 2004 11 Luty 2007
11 Maj 2007 11 Maj 2008
11 Marzec 2004 11 Październik 2009
11 Sierpien 2004 11 Styczen 2004
11 Styczen 2009 11 Wrzesien 2004
11 Wrzesien 2007 12 Kwiecien 2009
12 Lipiec 2009 12 Pazdziernik 2008
13 Lipiec 2008 14 Czerwiec 2009
14 Grudzien 2008 14 Wrzesien 2008
15 Czerwiec 2008 15 Luty 2009
15 Marzec 2009 17 Maj 2009
17 Sierpien 2008 18 Maj 2008
18 Październik 2009 18 Październik 2009
19 Kwiecien 2009 19 Lipiec 2009
19 Pazdziernik 2008 2 Listopad 2008
2 Marzec 2003 2 Sierpien 2009
20 Lipiec 2008 20 wrzesień 2009
21 Czerwiec 2009 21 Grudzien 2008
21 Wrzesien 2008 22 Czerwiec 2008
22 Luty 2009 22 Marzec 2009
24 Sierpien 2008 25 Grudzien 2003
25 Grudzien 2008 25 Październik 2009
25 Styczen 2009 26 Lipiec 2009
26 Pazdziernik 2008 27 Lipiec 2008
27 Sierpien 2003 27 Wrzesień 2009
27 wrzesień 2009 28 Grudzien 2008
28 Wrzesien 2003 28 Wrzesien 2008
29 Czerwiec 2008 3 Maj 2009
3 Sierpien 2008 30 Listopad 2008
30 Sierpien 2009 31 Sierpien 2008
4 Maj 2003 4 Październik 2009
4 Październik 2009 4 Styczen 2009
5 Kwiecien 2009 5 Lipiec 2009
5 Pazdziernik 2008 6 Kwiecien 2003
6 Lipiec 2003 6 Lipiec 2008
6 Wrzesien 2009 7 Czerwiec 2009
7 Grudzien 2003 7 Grudzien 2008
7 Pazdziernik 2003 7 Wrzesien 2008
8 Czerwiec 2003 8 Czerwiec 2008
8 Marzec 2009 9 Grudzien 2002
9 Listopad 2008 9 Luty 2003
9 sierpień 2009

Prison ministry (6)

Sermon mp3 (2)

Word for Sunday (8)